CELEBRITY
Iga Świątek przemówiła po porażce w Miami. To nie żart.

Iga Świątek po tym, jak w ćwierćfinale Miami Open przegrała z Alexandrą Ealą, długo nie zabierała głosu w swoich mediach społecznościowych. Wcześniej po każdej większej wygranej czy przegranej Polka raczej odzywała się do fanów, tym razem cisza z jej strony nieco ich martwiła. Gwiazda w końcu przerwała milczenie.
Problemy Igi Świątek. Polka wybiera krótką przerwę
Iga Świątek od zwycięstwa we French Open w czerwcu ubiegłego roku nie zdobyła ani jednego tytułu. Raszynianka po aferze dopingowej i zmianie trenera próbuje się przełamać, by w końcu wygrać turniej, jednak, jak na razie ma z tym spore kłopoty.
Polka wciąż gra na szczycie, ale w ostatecznym rozrachunku nie dochodzi dalej niż do półfinałów, a na dodatek zaczęła przegrywać, ze sporo niżej notowanymi rywalkami, jak np. z Ealą. Martwi też to, że Polka przestała cieszyć się grą i jest mniej aktywna w mediach społecznościowych. Na najnowszy wpis kazała długo czekać swoim wielbicielom.
“Obecna pogoda w Warszawie (ciepło i przyjemnie) przypomina mi słoneczne Miami. Dziękuję Ritz-Carlton Bal Harbour za gościnę, do zobaczenia za rok” — napisała Iga Świątek na swoim profilu na Instagramie. Do posta wiceliderka rankingu WTA dodała kilka zdjęć z Miami, pokazujących, jak się relaksowała.
Polka w swoim wpisie nie nawiązała ani do porażki w turnieju, ani też nie skomentowała tego, co ostatnio się mówi o jej problemach. Dodała wiadomość, w której zdradziła fanom, że jest w Warszawie.