CELEBRITY
Skandal w Polsce 2050. Hołownia ma potężny problem, “znów jest smród

lem, “znów jest smród”
W polskiej polityce nigdy nie brakuje emocji, jednak to, co wydarzyło się w ostatnich dniach wokół partii Polska 2050 Szymona Hołowni, wywołało prawdziwą burzę. Media oraz opinia publiczna mówią wręcz o „kolejnym smrodzie”, który unosi się nad ugrupowaniem. Choć jeszcze niedawno Polska 2050 uchodziła za świeżą, czystą alternatywę wobec dotychczasowych partii, dziś znalazła się w centrum skandalu, który może mieć poważne konsekwencje polityczne.
—
Początek afery – tajemnicze nagrania
Pierwsze informacje pojawiły się w niezależnym portalu śledczym, który ujawnił nagrania rozmów osób związanych z partią Hołowni. Na taśmach miały znaleźć się dyskusje dotyczące wewnętrznych rozgrywek, finansowania kampanii oraz prób wpływania na decyzje polityczne w Sejmie. Jeden z fragmentów, który szczególnie oburzył opinię publiczną, dotyczył nieformalnych ustaleń z przedsiębiorcami, którzy mieli finansowo wspierać ugrupowanie w zamian za korzystne rozwiązania legislacyjne.
Choć do tej pory nie potwierdzono autentyczności nagrań, sama ich publikacja wystarczyła, aby rozpętać polityczną burzę. Opozycja natychmiast wykorzystała sprawę, nazywając Hołownię „człowiekiem, który miał być nowym początkiem, a stał się starym problemem”.
—
Reakcja Hołowni
Marszałek Sejmu i lider Polski 2050 nie ukrywał emocji, gdy podczas konferencji prasowej odniósł się do zarzutów. – To jest prowokacja, to jest manipulacja, ktoś chce zniszczyć nasze ugrupowanie, bo boi się naszej rosnącej siły – powiedział Hołownia. Dodał też, że nie ma sobie nic do zarzucenia i że nagrania, jeśli okażą się prawdziwe, pochodzą z prywatnych rozmów wyrwanych z kontekstu.
Jednak część komentatorów zauważa, że ton jego wypowiedzi był bardziej nerwowy niż zwykle. Hołownia, znany ze spokoju i opanowania, tym razem sprawiał wrażenie, jakby sytuacja wymknęła mu się spod kontroli.
—
Nastroje w partii
Wewnętrznie Polska 2050 przeżywa poważny kryzys. Niektórzy posłowie ugrupowania, szczególnie ci, którzy dołączyli niedawno, zaczęli otwarcie mówić o potrzebie wyjaśnienia sprawy i oczyszczania atmosfery. – Nie możemy chować głowy w piasek. Jeżeli pojawiają się zarzuty, trzeba je sprawdzić. Nasza wiarygodność jest wszystkim, co mamy – powiedziała anonimowo jedna z posłanek Polski 2050.
Pojawiły się też plotki o możliwych odejściach z partii, jeśli Hołownia nie podejmie szybkich i zdecydowanych działań.