CELEBRITY
Bezsensowna dyskusja w Hiszpanii ws. Szczęsnego. Flick nie ma wyboru

Hiszpańscy dziennikarze zastanawiają się, czy w związku z powrotem do zdrowia Marc-Andre ter Stegen już niedługo wróci też do bramki Barcelony. W mediach trwa dyskusja, a odpowiedź jest prosta: nie wróci. Hansi Flick nie ma powodu, by rezygnować z Wojciecha Szczęsnego, który na własnej skórze odczuł, jak trudno jest zapracować na miejsce w składzie u niemieckiego trenera.
W poniedziałek hiszpańskie media z radością obwieściły, że Marc-Andre ter Stegen wziął udział w treningu Barcelony. 32-letni bramkarz, który we wrześniowym meczu z Villarrealem doznał poważnej kontuzji prawego kolana, jest coraz bliższy powrotu do pełnej dyspozycji po siedmiomiesięcznej przerwie.
Zobacz wideo Wojciech Szczęsny powinien zostać w Barcelonie? Kosecki: Będziemy mu bić brawo!
Zdawkowa informacja w sprawie Niemca sprawiła, że w Hiszpanii rozpoczęła się kolejna dyskusja dotycząca Wojciecha Szczęsnego. Najpierw dziennikarze zastanawiali się, czy Barcelona powinna zatrudnić bramkarza, który przed chwilą przeszedł na emeryturę. Potem rozważali, czy w bramce drużyny Hansiego Flicka powinien stać Polak, czy jednak Inaki Pena. Jeszcze niedawno dywagowano nad nowym kontraktem dla Szczęsnego, a teraz dziennikarze zastanawiają się, czy w końcówce sezonu Flick postawi na Polaka, czy ter Stegena.
“Mundo Deportivo” napisało nawet, że niemiecki bramkarz niedawnym wywiadem chciał wywrzeć presję na rodaku. – Po sześciu miesiącach wróciłem do treningów z drużyną i czuję się sprawniejszy niż kiedykolwiek. Mam mnóstwo energii i świetną drużynę wokół siebie. Jestem chętny do gry, poradzę sobie z każdą presją. Jeśli będę dawał radę na treningach, dam trenerowi sygnał, że jestem gotowy – mówił ter Stegen.
W poniedziałek na stronie internetowej tego dziennika pojawił się też tekst zatytułowany “Powrót ter Stegena na horyzoncie”. “Najważniejsze jest to, że Niemiec widzi światełko w tunelu. Wszystko zaczyna się układać po jego myśli i pewnie niedługo zobaczymy go między słupkami. (…) Flick będzie musiał zdecydować, czy wrócić do pierwszego wyboru, czy pozostać przy Szczęsnym” – czytaliśmy.
Flick nie zmieni Szczęsnego
Podstawowe pytanie jednak brzmi: po co Flick miałby w tym momencie zmieniać bramkarza? Po kiepskim początku Szczęsny jest dziś jednym z liderów Barcelony, a niemal po każdym występie dziennikarze rozpływają się nad jego formą. Dyskusja o powrotnej zmianie w bramce wydaje się jałowa.
Szczęsny nie popełnia błędów, imponuje interwencjami, spokojem i pewnością siebie. W 19 występach Polak zachował aż 10 czystych kont, a Flick chwalił nie tylko jego formę, ale też mentalność. – Takiego doświadczenia, takiego bramkarza, ta drużyna potrzebowała – mówił niedawno Niemiec.
Poza tym Szczęsny stał się talizmanem Barcelony. Z nim w składzie Katalończycy nie przegrali jeszcze ani jednego spotkania, remisując zaledwie dwa. Ter Stegen to doskonały bramkarz, kapitan Barcelony, ale na dziś Szczęsny nie dał Flickowi żadnych argumentów do zmian.