Connect with us

CELEBRITY

Lewandowski bije na alarm. Cierpi na tym reprezentacja

Published

on

To ciekawe, że kapitan reprezentacji pytany o to, jak atakować piłkarski szczyt, zaczyna od tego, jak w ogóle do tak wyboistej wyprawy się przygotować. I zamiast rozprawiać o tajnikach szkolenia i szczegółach działania akademii albo klubów, każe spojrzeć na sale gimnastyczne w szkołach.

Zobacz wideo Żelazny: O reprezentacji Polski nie da się rozmawiać na poważnie

O podwórkach jeszcze się czasem wspomina, że to właśnie między blokami kształtował się charakter, a dziś to miejsca wymarłe. Ale o salach? O nich pamięta mało kto. Tymczasem Lewandowski zaczyna mówić o lekcji WF-u, doszukując się w nim fundamentu do budowy profesjonalnego sportowca. Pytanie dotyczyło młodych polskich piłkarzy, którzy w ostatnich latach mają spore problemy, by zadomowić się w najlepszych europejskich ligach. Lewandowski miał wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje.

Rozmowę musielibyśmy zacząć rozmowę od tego, jak to wszystko wygląda nie tyle na treningach, ile na WF-ie w szkołach. Czy dalej akceptowane są zwolnienia z powodu kataru. To też ma wpływ na te talenty, które mamy. Bo nie wierzę, że w 40-milionowym narodzie nie ma talentów. I nie mówię tylko o piłce nożnej, ale o różnych dyscyplinach – stwierdził.
Trzeba bić na alarm! Polskie dzieci tyją i tracą podstawową sprawność
W Sport.pl o odrzuconych przez Zachód największych polskich talentach pisaliśmy TUTAJ. Z kolei z wyliczeń TVP Sport wynika, że w czołowych dziesięciu ligach (przyjęta skala jest więc naprawdę szeroka), tylko trzech polskich piłkarzy poniżej 25 lat uzbierało w tym sezonie co najmniej 1000 minut. Generalnie – z jakiej strony nie spojrzeć, z młodymi polskimi piłkarzami jest źle.

O tym, z czego ten problem wynika, można by pisać referaty. Ale wszystkie sprowadzałyby się do jednej konkluzji – leżymy u podstaw. 94 proc. dzieci w Polsce z klas I-III nie potrafi prawidłowo rzucić i złapać piłki, tylko co czwarty uczeń potrafi ją kozłować, a 88 proc. nie umie poprawnie wykonać przewrotu w przód. 57 proc. uczniów nie potrafi skakać na skakance. Główny wniosek z badań Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz warszawskiej AWF jest taki, że tylko 6 proc. polskich dzieci do 12. roku życia ma odpowiednie kompetencje ruchowe, czyli potrafi prawidłowo biegać, skakać i rzucać piłką.

Łączy się to z wynikami innych badań, według których 82 proc. uczniów w Polsce nie jest aktywnych choćby przez godzinę dziennie, co zaleca Światowa Organizacja Zdrowia, a 30 proc. uczniów unika WF-u, przynosząc zwolnienia.

Ogólna aktywność fizyczna młodych Polaków w międzynarodowym projekcie “Global Matrix” została oceniona na jedynkę, a ich sprawność spada z każdym kolejnym badaniem. Według danych AWF Warszawa siedmioletni chłopcy w 1979 r. średnio skakali w dal 130 cm, w 2009 r. – 110 cm, a obecnie lądują w okolicach metra. Dzisiejszy siedmiolatek przebiega 600 metrów średnio o 39 sek. wolniej niż jego rówieśnik w latach 70. Dziewczynki w analogicznym przypadku są wolniejsze o 43 sek. Zwis na drążku? W 1979 r. dziesięciolatek utrzymywał się średnio 23-25 sek., w 1999 r. – 15 sek., w 2009 r. – 12 sek., a w 2019 r. – jedynie 8 sek.

Rośnie liczba dzieci z nadwagą i otyłością. Badania na zlecenie Ministerstwa Zdrowia mówią, że 35,3 proc. ośmiolatków w Polsce ma nadwagę lub jest otyłych (wzrost z 32,2 proc. w 2018 r.).

Jakich badań nie zrobić i na czym się w nich nie skupić, wnioski są podobne – z kondycją, sprawnością, aktywnością i zdrowiem polskich dzieci jest źle, a prognozy przewidują, że będzie tylko gorzej. Kilka miesięcy temu o kondycji dzieci rozmawiałem z dr. Tomaszem Rożkiem, fizykiem i autorem książek mających poprawić aktywność najmłodszych. Rzucił na ten problem jeszcze inne światło. Opowiedział, jak przerażeni są ludzie z Wojska Polskiego, gdy rozmawia się z nimi o powszechnej mobilizacji. – Grupa wiekowa, z której w razie potrzeby będą brani ludzie, nie nadaje się do żadnego konfliktu zbrojnego. Ci ludzie nie potrafią biegać i dostają zadyszki, gdy wchodzą na trzecie piętro. Dobiegną do autobusu, ale nie mają wytrzymałości i kondycji – relacjonował ich zdanie, a jako jedną z przyczyn podał właśnie fatalną kondycję WF-u w polskich szkołach.
30 proc. uczniów unika WF-ów. “Nie potrzeba nawet żadnego kataru czy kaszlu”

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 UKwow24