Connect with us

CELEBRITY

‎Świątek podeszła do mikrofonu i się zaczęło. “O mój Boże, nie wiem”

Published

on

‎Co za mecz Igi Świątek! Polka nie miała łatwo z Anną Kalinską, przegrywała już 1:5 w pierwszym secie. Przezwyciężyła jednak wszelkie trudności i ostatecznie pokonała Rosjankę 7:6(2), 6:4, dzięki czemu awansowała do IV rundy wielkoszlemowego US Open. W pomeczowym wywiadzie nasza reprezentantka została zapytana, jak udało jej się wyjść z tak trudnej sytuacji i co okazało się kluczowe.

‎Gdy tylko poznaliśmy drabinkę Igi Świątek podczas US Open, III runda od razu rzucała się w oczy. To właśnie w niej upatrywaliśmy pierwszego bardzo poważnego testu, jako że Polka mogła wpaść tam na Annę Kalinską, z którą niedawno grała w ćwierćfinale w Cincinnati. Co prawda Igę już w II rundzie dość niespodziewanie mocno sprawdziła Suzan Lamens, ale starcie z Rosjanką zapowiadało się na równie trudne. Takie też było.

‎Kalinska chciała pokonać Świątek sprawdzoną metodą

‎Świątek w pierwszym secie przegrywała już 1:5. Wszystko wskazywało na to, że do zwycięstwa będą potrzebne trzy sety. Nic bardziej mylnego! Właśnie w momencie tego dołka w grze Polki coś się obudziło. Była solidniejsza, skuteczniejsza i wreszcie narzuciła swoje warunki. Wciąż nie było łatwo, Kalinska stawiała silny opór. Jednak koniec końców to Świątek wygrała całe spotkanie. W pomeczowym wywiadzie nasza reprezentantka powiedziała, że początkowo Rosjanka robiła to samo, co rok temu w Dubaju, gdy Kalinska pokonała ją 6:4, 6:4.

‎- Mój Boże, nie wiem. Anna grała świetnie, posyłała same ryzykowne piłki tak, jak kiedyś przeciwko mnie w Dubaju. Musiałam zacząć popełniać mniej błędów. Nie grałam źle, ale w kluczowych momentach nie potrafiłam skutecznie zamknąć akcji. Trochę za długo grałam – oceniła Polka. Wskazała też, co zmieniło się w jej podejściu, że tak efektownie odwróciła wynik.


‎Zmiana nastawienia odmieniła wynik meczu

‎- Z czasem skupiłam się na prostych rzeczach. Ona zaczęła robić ciut więcej pomyłek i mecz się wyrównał. Wiedziałam, że nie mam wiele do stracenia, bo przegrywałam wysoko. Na końcu po prostu zagrałam na pełnym ryzyku, bo co innego mogłam zrobić? – podkreśliła Świątek. Nasza reprezentantka dodała także, że bardzo ważne było dla niej wsparcie ze strony wyraźnie przychylnej jej publiczności.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 UKwow24