CELEBRITY
Świetny mecz Polaków w teście przed MŚ! Wygrana na start Memoriału Wagnera

Kapitalne otwarcie Memoriału Huberta Wagnera w wykonaniu reprezentacji Polski. Siatkarze Nikoli Grbicia w krakowskiej Tauron Arenie pewnie pokonali Serbię 3:0 (25:20, 25:13, 25:22). Najwięcej emocji przyniosła dopiero trzecia partia, gdy w momencie pełnej kontroli Polacy na chwilę stracili czujność.
Ostatnie chwile przed mistrzostwami świata. Nikola Grbić zaskoczył
Polscy siatkarze są na finiszu przygotowań do mistrzostw świata, które w dniach 12–28 września odbędą się na Filipinach. W grupie B czekają Holandia, Rumunia i Katar, a Nikola Grbić ogłosił już czternastkę, która poleci do Azji.
W kadrze nie mogło zabraknąć największych gwiazd – Wilfredo Leona, Tomasza Fornala, Jakuba Kochanowskiego czy Kewina Sasaka. Trener postawił też na powracających po problemach zdrowotnych Bartosza Kurka i Norberta Hubera. Obok nich znalazło się miejsce dla dwóch odkryć sezonu: libero Maksymiliana Graniecznego i 20-letniego Jakuba Nowaka, który mimo braku doświadczenia w PlusLidze z miejsca przekonał do siebie selekcjonera.
Najwięcej mówi się jednak o nieobecnym. Bartosz Bednorz ponownie nie załapał się do składu na ostatniej prostej, tak jak przed igrzyskami olimpijskimi. Ostatnim sprawdzianem przed mundialem jest Memoriał Huberta Wagnera w Krakowie, gdzie Polacy zmierzyli się z Serbami.
W piątkowy mecz Polacy weszli bardzo pewnie. Już w pierwszym secie widać było, że moc serwisu i szczelność bloku mogą być kluczem. Najpierw efektowny blok Jakubiszaka i długa akcja wykończona przez Kurka, chwilę później as Fornala i Polacy odskoczyli na cztery punkty 10:6. Serbowie próbowali odpowiadać, na siatce mieli swoje momenty i odrobili straty po udanym ataku Nemanji Masulovicia na 13:13. W końcówce jednak inicjatywa wróciła do Polaków. Kurek trafił asem, Leon dołożył skuteczną kontrę, a seta zakończył Huber mocnym atakiem na 25:20.
Druga partia była już jednostronnym widowiskiem polskich siatkarzy. Serbowie kompletnie nie radzili sobie z zagrywką Polaków, a niemal każde niedokładne przyjęcie i sytuacyjny atak kończył się naszą kontrą. Fornal bombardował serwisem, Jakubiszak dokładał punkty na środku, a Kurek konsekwentnie punktował w ataku. W drugiej części seta Leon wbił gwoździa na 20:11, a po chwili dołożył asa po potężnym serwisie i przewaga urosła do dziesięciu punktów. Po chwili Jakubiszak zamknął seta na 25:13.